Ei Monana [Sea Star] – prawdziwy skarb Południowego Pacyfiku.
Nie myśl za dużo o tym, jak, kiedy czy gdzie – po prostu przyjedź tutaj, niezależnie od tego, jak daleko jesteś (my przyjechaliśmy aż z północno-wschodniej Europy). To idealne miejsce, gdzie natura i ocean doskonale łączą się z pięciogwiazdkową obsługą.
Dbałość o szczegóły jest nieskazitelna – od pokoi, jedzenia i plaży po leżaki, kajaki, sprzęt do snorkelingu i twój wybór basenu lub oceanu [15_20 m od bungalowu]. A kwiaty... czujesz się jak w ogrodzie botanicznym. Czysta spokojność, harmonia i absolutna błogość.
A wyższe kierownictwo – Mole i Shoun – są niezwykle ciepłe i gościnne. Dzięki nim naprawdę czujesz się jak część rodziny.
P.S. Siedzę na plaży, piję świeżego kokosa, patrzę na ocean (Wi-Fi tutaj jest doskonałe), pisząc tę recenzję... i myśląc, że tak powinien wyglądać urlop.
Do wszystkich menedżerów i pracowników Etu Moana. Mieliśmy najwspanialszy czas na naszym urlopie. Whare, w którym mieszkaliśmy, był piękny, a sposób, w jaki się nami opiekowano, był na 100%.