Zatrzymaliśmy się z namiotami. Ceny na poziomie. Jest nas sześciu, wyszło 100 rubli na dorosłego, 150 na samochód, dzieci są za darmo, łączna suma to 350 rubli dziennie. Plaża jest dobra - piasek i muszla, ale najwyraźniej nie jest często czyszczona. Bardzo mało ludzi, cicho1. Brzeg jest płytki - spadek 1 metr na 150.
Stara radziecka baza z dużym terenem. Przyjechaliśmy na dzień w lipcu 2020. Wynajęliśmy pokój z 4 łóżkami, bez klimatyzacji, koszt pokoju wyniósł 1000₽, czas zameldowania to 12.00 (zameldowaliśmy się o 20.00, do następnego wieczora o 20.00, zapłaciliśmy dodatkowe 500₽, co nie było wygodne). Z wad, bardzo pamiętam zamek w drzwiach, do którego trudno się dostać, więc na otwieranie/zamykanie pokoju z pewnością spędziliśmy godzinę dziennie. Prysznice i toalety są wspólne, w damskim prysznicu nie ma ciepłej wody, ale w męskim jest. Woda bardzo śmierdzi, najwyraźniej z powodu starych rur, co też jest minusem. Na terenie bazy znajdują się osobne domki. Podobała mi się lokalizacja bazy, dom jest tuż przy brzegu Morza Azowskiego, obok znajduje się altana, również jeszcze radziecka, i grill. Za takie pieniądze to zasadniczo w porządku. W pobliżu bazy morze jest bardzo płytkie; jeśli pójdziesz na mieliznę, jest trochę głębiej. Uwaga: po lewej stronie morze jest czystsze niż po prawej. To nasz drugi rok, w którym tam jesteśmy i zawsze zatrzymujemy się po lewej. Po prawej stronie są kawiarnie, sklepy, ceny są rozsądne. W porównaniu z Dolżanską, dojście tam zajmuje więcej czasu, ceny natychmiast rosną, a to wciąż ta sama Zatoka Taganrogska.. Ogólnie, jeśli masz jakieś wątpliwości, polecam pojechać do Pawło-Oczakowskiej. Jeśli finanse pozwalają, to są bazy za 4500₽ dziennie, nowe, nie radzieckie.