Jeździmy na tę bazę na wakacje od ponad 20 lat; mój dziadek jest pracownikiem Uniwersytetu.
Najmłodsza córka dorosła prawie w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Miejsce chronione, stare sowieckie wspomnienia. Co roku ciągnie mnie tutaj!!!!
Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie kucharze (w tym roku) z Czuwasji....czyżby nie było wystarczająco swoich kucharzy z Kubania?!
Rozpędziliście stary zespół pracowników kafeterii...DLACZEGO?????
Aby wczasowicze z wszystkich zakątków naszej rozległej Rosji, po przyjeździe na Południe, na Kubaniu, musieli połykać zupę kapuścianą i jeść ten “syf” zrobiony z soi i cebuli?
Cóż, trzeba się postarać, aby przygotować jedzenie z składników, których nawet pies odmówiłby zjedzenia. Wszystkie lata, które spędziliśmy na tej bazie, to pierwszy raz, kiedy to się zdarza. Jesteśmy oburzeni!!!!! Cena jest zbyt wysoka za takie jedzenie...
Jeśli ten zespół pozostanie na następne lata, to całkowicie rezygnujemy z tego jedzenia. Proponuję oddzielić cenę za zakwaterowanie i jedzenie, odmawiamy płacenia za to jedzenie. A co roku będziemy chodzić na piękną plażę. Ale trzeba będzie jeść na sąsiedniej bazie...
Wasza administracja, w szczególności Tatiana Witaliewna, również jest oburzona.
Zarejestrowała nas na okres, który wskazałem,
przypisała numer domu i numer pokoju, zapisała wszystkie nasze dane, w tym numer telefonu...
Tatiana Witaliewna otrzymała wstępny telefon potwierdzający fakt naszego przyjazdu od 08/12/2019 do 08/18/2019 i w końcu, gdy przyjechaliśmy 08/12/2019, oświadczyła (w niegrzecznej formie), że nie mamy domu, że nie zarejestrowała nas (nie wie dlaczego? a fakt, że nie widzieliśmy, jak nas rejestruje, “HORROR” jestem po prostu w szoku z powodu tej głupoty) i nasz pokój jest zajęty przez innych ludzi... Są nagrania wszystkich rozmów telefonicznych z Tatianą Witaliewną, gdzie sama podaje nasze pełne imię, datę przyjazdu, numer domu i numer pokoju.
Nie ma końca mojemu oburzeniu z powodu tego chamstwa...skąd ją zatrudniliście?
Przetłumaczono
Pokaż oryginał
Zobacz tłumaczenie
We have been going to this base for vacation for more than 20 years; my grandfather is a University employee.
The youngest daughter has grown up almost in the literal sense of the word.
A protected place, old Soviet memories. I'm drawn here every year!!!!
Everything would be fine if it weren’t for the chefs (this year) from Chuvashia....are there not enough Kuban chefs of their own?!
You disbanded the old team of cafeteria workers...WHY?????
So that vacationers from all corners of our vast Russia, upon arrival in the South, in Kuban, would slurp cabbage soup and eat this “muck” made from soybeans and onions?
Well, you have to try so hard to prepare food from ingredients that even the dog refused to eat. In all the years we have been at this base, this is the first time this has happened. We are outraged!!!!! The price is too high for such food...
If this team remains for the next years, then we completely refuse this food. I propose to separate the price for accommodation and food, we refuse to pay for this food. And we will go to the gorgeous beach every year. But you will have to eat at a neighboring base...
Your administration, in particular Tatyana Vitalievna, is also outraged.
Pre-registered us for the period that I indicated,
assigned the house number and room number, wrote down all our data including phone number...
Tatyana Vitalievna received a preliminary call confirming the fact of our arrival from 08/12/2019 to 08/18/2019 and in the end, when we arrived on 08/12/2019, she stated (and in a rude form) that we do not have a house, that she did not register us (she doesn’t know why? and the fact that we did not see how she recorded us, “HORROR” I’m just shocked by this stupidity) and our room is occupied by other people.... There are recordings of all telephone conversations with Tatyana Vitalievna, where she herself voices our full name, arrival date, house and room number.
There is no end to my indignation from this rudeness...where did you hire her from?
Jeździmy na tę bazę na wakacje od ponad 20 lat; mój dziadek jest pracownikiem Uniwersytetu.
Najmłodsza córka dorosła prawie w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Miejsce chronione, stare sowieckie wspomnienia. Co roku ciągnie mnie tutaj!!!!
Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie kucharze (w tym roku) z Czuwasji....czyżby nie było wystarczająco swoich kucharzy z Kubania?!
Rozpędziliście stary zespół pracowników kafeterii...DLACZEGO?????
Aby wczasowicze z wszystkich zakątków naszej rozległej Rosji, po przyjeździe na Południe, na Kubaniu, musieli połykać zupę kapuścianą i jeść ten “syf” zrobiony z soi i cebuli?
Cóż, trzeba się postarać, aby przygotować jedzenie z składników, których nawet pies odmówiłby zjedzenia. Wszystkie lata, które spędziliśmy na tej bazie, to pierwszy raz, kiedy to się zdarza. Jesteśmy oburzeni!!!!! Cena jest zbyt wysoka za takie jedzenie...
Jeśli ten zespół pozostanie na następne lata, to całkowicie rezygnujemy z tego jedzenia. Proponuję oddzielić cenę za zakwaterowanie i jedzenie, odmawiamy płacenia za to jedzenie. A co roku będziemy chodzić na piękną plażę. Ale trzeba będzie jeść na sąsiedniej bazie...
Wasza administracja, w szczególności Tatiana Witaliewna, również jest oburzona.
Zarejestrowała nas na okres, który wskazałem,
przypisała numer domu i numer pokoju, zapisała wszystkie nasze dane, w tym numer telefonu...
Tatiana Witaliewna otrzymała wstępny telefon potwierdzający fakt naszego przyjazdu od 08/12/2019 do 08/18/2019 i w końcu, gdy przyjechaliśmy 08/12/2019, oświadczyła (w niegrzecznej formie), że nie mamy domu, że nie zarejestrowała nas (nie wie dlaczego? a fakt, że nie widzieliśmy, jak nas rejestruje, “HORROR” jestem po prostu w szoku z powodu tej głupoty) i nasz pokój jest zajęty przez innych ludzi... Są nagrania wszystkich rozmów telefonicznych z Tatianą Witaliewną, gdzie sama podaje nasze pełne imię, datę przyjazdu, numer domu i numer pokoju.
Nie ma końca mojemu oburzeniu z powodu tego chamstwa...skąd ją zatrudniliście?