Podczas nocowania w innym miejscu, wpadłem na ich lekki lunch (zupa, ryba w zalewie), wspólny zachód słońca i bufetową kolację, która była świetna i oferowała szeroki wachlarz warzyw, których wędrowcy przemierzający wyspę nie widują zbyt często.
Atmosfera przypominała hostel dla bardziej dojrzałych hipisów w wieku 50+, ale to tylko dodaje uroku. Wszyscy trzej gospodarze są długoletnimi ekspatami z Wysp Zielonego Przylądka, którzy mogą opowiedzieć historię o tym, jak wyglądał Tarrafal w dobrych starych czasach.
Myśl, co chcesz o miejscach należących do obcokrajowców, ale to instytucja, której nie można przegapić w Tarrafal.
Samuel Alexandros
Nieznający się na plażowaniu
Plaża w Tarrafal jest prawdopodobnie najlepszym wyborem na zakwaterowanie, głównie dzięki Tatianie, uroczej pani, która prowadzi hotel w nieobecność właścicieli. Jej uśmiech i śmiech przynoszą radość całej wiosce, nawet w pochmurne dni. Widać, że personel jest uwielbiany i ceniony w tym miejscu. Dodatkowo, serwują najlepszą kolację w formie bufetu na Zielonym Przylądku. Jednak jedno z naszych pokoi było niekomfortowo ciepłe. Niemniej jednak, miejsce to jest pełne uroku.