Dlaczego NIE powinieneś rezerwować w hotelu Rivalmare Boutique.
Od momentu naszego przyjazdu odczuliśmy atmosferę bardzo niskiego poziomu profesjonalizmu. Nasz pokój znajdował się w budynku pomocniczym, oddalonym o 250 metrów od budynku głównego. Po zameldowaniu musieliśmy przejść z bagażami ulicą, aby dotrzeć do budynku pomocniczego.
W opisie wspominali o "budynku aneksu", ale w rzeczywistości nie był on w żaden sposób dołączony, więc słowo "aneks" nie jest odpowiednie. Budynek aneksu powinien być oddzielnym budynkiem na terenie hotelu bezpośrednio połączonym z budynkiem głównym.
Żmudne było znalezienie budynku pomocniczego. Musieliśmy zapytać o informacje, ponieważ nikt nas tam nie eskortował. Gdy ostatecznie odnaleźliśmy małe drzwi wejściowe w niewielkim podwórku, nie mogliśmy być pewni, czy to właściwe drzwi, ponieważ tablica informacyjna informowała o innej nazwie hotelu: "Al Porto Suites". Wszystko to w otoczeniu pozostawionych worków na śmieci obok drzwi i much, które radowały się otoczeniem.
Mimo to próbowaliśmy otworzyć drzwi za pomocą dostarczonego klucza magnetycznego. Przytwierdzony był do niego numer pokoju za pomocą taśmy klejącej. Niestety klucz nie działał, więc musieliśmy wrócić do budynku głównego.
Już wystarczająco zirytowani zdecydowaliśmy się odejść, zamiast podejmować drugą próbę. Recepcjonista zaproponował nam upgrade do budynku głównego za 450 euro, po dokonaniu już zapłaty 270 euro za 2 noce, oczywiście odmówiliśmy, uznając to za zbyt drogie.
Nasze próby odzyskania pieniędzy spełzły na niczym. Próbowałem skontaktować się z hotelem drogą mailową w sprawie zwrotu pieniędzy, ale nie otrzymałem odpowiedzi. W reakcji na starania skierowane przez Expedia i American Express, menadżer hotelu stanowczo odmówił przyznania zwrotu. To dowodzi, że zarząd hotelu nie dba o zadowolenie klientów, lecz po prostu chce im zabrać pieniądze.
Ceny w hotelu Rivalmare Boutique są znacznie wyższe od tego, co mogą zaoferować. Powinni postawić nogi na ziemi i zmniejszyć znacznie opłaty. Ten hotel nie dorównuje prawdziwym hotelom czterogwiazdkowym dostępnym w okolicy.
Po wyjeździe udaliśmy się na północ do hotelu Kempinski w Umagu, gdzie za wartość oferowanego przez Rivalmare upgrade mogliśmy cieszyć się dużo większym kurortem, z wieloma udogodnieniami, plażami, basenami, restauracjami, SPA i barami oraz niesamowitym widokiem na morze.
Zawsze lepiej jest zatrzymać się w hotelach należących do dużych sieci, ponieważ udowodniły one wysoki standard. Małe hotele, takie jak Rivalmare, powinno się omijać, ponieważ często oferują niski profesjonalizm i prawdopodobnie borykają się z problemami finansowymi, ponieważ wolą otrzymać złe recenzje niż zwrócić kwotę nie użytej rezerwacji dokonanej dzień przed zameldowaniem.
Hotel znajduje się tuż przy brzegu morza, więc nawet nie muszę wspominać, jak oszałamiający jest widok z tarasu – zwłaszcza podczas zachodu słońca lub przy porannej kawie.
Plaża hotelowa jest zaledwie kilka metrów dalej, więc możesz delektować się poranną kawą lub wieczornym koktajlem, relaksując się na leżaku.
Śniadanie – absolutnie fantastyczne.
Mieliśmy także kolację w hotelu, a jedzenie było fenomenalne – coś nowego i ekscytującego, a jednocześnie niezwykle smacznego, przygotowanego z lokalnych składników, co jest rzadkością w dzisiejszych czasach.
Co do personelu, muszę powiedzieć, że rzadko można spotkać tak uprzejmych, życzliwych i naprawdę nienachalnych ludzi. Naprawdę wyjątkowa obsługa – wszelkie pochwały dla nich!
I ogromny plus: hotel jest przyjazny dla zwierząt! Gorąco polecam!