Miejsce i widok są doskonałe, ale w przeciwieństwie do wszystkich innych „Paillotte”, które odwiedziliśmy, obsługa jest mało uważna, menu ekstremalnie ograniczone, a jedzenie poniżej korsykańskich standardów. Dwa dania nie były dostępne, co jeszcze bardziej ograniczyło dostępne opcje. Brak „ryby dnia”, co nie powinno być zbyt trudne do zapewnienia. „Langouste” kosztuje 19 € za 100g, ale uwaga: w naszym przypadku przekroczyło to skandaliczne 144 € za homara, który podejrzewam, że był z zamrażarki. Klasyczna pułapka, w którą byliśmy na tyle głupi, żeby wpaść. Unikaj tego miejsca, jeśli chcesz coś więcej niż szybki drink.
Byliśmy tutaj 2-3 razy podczas pobytu na pobliskiej plaży - frytki są jednymi z najlepszych, jakie jadłem poza NYC czy Londynem, mój syn zamówił burgera, który wyglądał niesamowicie, a lody na gałki zawsze były dobre. Obsługa była uważna i pomogła nam zamówić w łamanym francuskim i angielskim. Na pewno wrócimy tutaj - kuchnia jest otwarta od około 12 do 15, a potem od 18 do 21 codziennie, z napojami i lodami dostępnymi między tymi godzinami. Akceptowali karty i gotówkę.