Rozpoczęliśmy naszą podróż z Alp do Atlantyku i spędziliśmy 9,5 godziny na podróży 618 km. Nie zamierzaliśmy dotrzeć na cały czas, więc zdecydowaliśmy się znaleźć miejsce nad rzeką Lot, która ma dobrą reputację do pływania.
Było mnóstwo kempingów i miejsc w pobliżu, ale osiedliliśmy się na tym miejskim miejscu nad brzegiem rzeki Lot, które ma własną plażę rzeczną i znajduje się u stóp "uroczego miasteczka" (recenzje online).
Zamiast "urocze" powinni byli powiedzieć:
"Był sobie kiedyś w dalekiej krainie miły czarodziej, który stworzył średniowieczne miasteczko na szczycie klifu z widokiem na piękną rzekę. Czarodziejowi podobało się to, co stworzył, i nazwał to "Saint-Cirq-Lapopie" (bo uważał, że to fajna nazwa). Rzucił potężne zaklęcie chroniące miasteczko przed czasem, dekadencją i "postępem", tylko jeśli miasteczko wspiera artystów, którzy będą jego strażnikami. Dzisiaj miasteczko jest takie samo, a artyści wciąż je chronią, witając odwiedzających, którzy przenoszą się w czasie (i jedzą, i piją, i robią zakupy), i zadziwiają się dziełem czarodzieja i artystów. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie!"
Widzieliśmy również wystawę surrealistycznej artystki Marie-Christine Roy i mieliśmy zaszczyt spotkać ją w jej pracowni, pracującą nad swoim aktualnym dziełem.
Jak szczęśliwi byliśmy, wskazując palcem na tę część mapy Francji. To prawie jak magia 🎩
A propos, to miejsce jest przepiękne i kosztuje tylko 12 € za noc. Odjęliśmy gwiazdkę tylko dlatego, że prysznice nie działają. Zdecydowanie polecam.
Dobrze, byliśmy tutaj w czerwcu, w sezonie wstępnym. Miejsce jest dobre, toalety w porządku, ale pogoda była zmieszana, co sprawiało, że podłogi były brudne i śliskie po ich posprzątaniu. Nie można winić miejsca za to! Personel był bardzo dobry i przyjazny. Świetna lokalizacja nad rzeką. Jeśli jesteś wystarczająco sprawny, możesz przejść do Saint Circ Lapopie, w przeciwnym razie jedź samochodem, jest dużo miejsc parkingowych.