To jest miejsce, do którego większość ludzi przyjeżdża, aby zobaczyć smoki długouche, ale z pewnością nie jest to najlepsze. Jest bardzo turystyczne. Bardzo zatłoczone, z grupami grup i grupami, niektóre składające się z dwudziestu osób lub więcej, na krótkich i średnich wędrówkach. To po prostu proces taśmowy, chodzi o to, aby jak najwięcej turystów wprowadzić i wyprowadzić w najefektywniejszy sposób. Nie byłem częścią grupy, więc miałem szczęście, że mogłem wybrać dłuższą trasę i uniknąć większości dużych tłumów. Zdecydowanie zobaczyłem więcej smoków i innej dzikiej przyrody niż przeciętny turysta tutaj. Jeśli masz wybór, zdecydowanie polecałbym wyspę Rinca zamiast wyspy Komodo.
Jednym z moich marzeń było zobaczenie zagrożonych smoków długouchych. To było ekscytujące uczucie wędrować po lesie z przewodnikami. Mieliśmy szczęście zobaczyć dużego smoka.