Sarina Vodolazschi
Nieznający się na plażowaniu
Ta plaża to rzadki klejnot w morzu skomercjalizowanych i zatłoczonych wybrzeży. Jest dzika i autentyczna, a każdy, kto na nią stawia stopę, powinien traktować ją z najwyższym szacunkiem. Niestety, nie jest odporna na obecność niecywilizowanych i niegrzecznych osób, zarówno właścicieli psów, jak i nie-właścicieli. Psy są traktowane jak trędowaci na Riwierze, zmuszone do przebywania w małych, ogrodzonych obszarach w nielicznych łazienkach, do których mają wstęp. Są zabronione dostępu do wybrzeża, z wyjątkiem niemożliwych godzin. To smutny stan rzeczy, gdy najlepszy przyjaciel człowieka jest traktowany gorzej niż dżuma. Przynajmniej na tej plaży pozwólmy im swobodnie biegać, a właściciele powinni starać się być uprzejmi wobec innych. W końcu to nie nasi futrzani przyjaciele niszczą planetę.