Choć może to obrazić gospodarza/właściciela (sądząc po jego odpowiedziach tutaj), muszę udzielić uczciwej opinii:
Mieszkaliśmy w pobliskim domku letniskowym bezpośrednio przy plaży. Bardzo się ucieszyliśmy, kiedy zauważyliśmy ten bar plażowy/restaurację kilka kroków stąd.
Więc już pierwszego wieczoru postanowiliśmy go wypróbować. Dla szybkich czytelników: Nigdy więcej tam nie byliśmy!
Odbywała się tam jakaś impreza urodzinowa, więc musieliśmy poczekać godzinę, aż miejsce zostanie otwarte dla publiczności. Nie było problemu i dało się zrozumieć. Zamówiliśmy dwa kieliszki białego wina i usiedliśmy na ich leżakach plażowych przy oceanie.
Później zajęliśmy stolik i zamówiliśmy butelkę czerwonego wina, sałatkę ze miecznika na przystawkę, ravioli z nadzieniem z ricotty w sosie krewetkowym i makaron z muszlami/vongole. Obsługa była w porządku, nic niesamowitego, ale też nic złego.
Czerwone wino było naprawdę dobre, na tym koniec pochwał. Ale wszystko inne było kompletnym rozczarowaniem. Miecznik miał bardzo silny smak. Spędziliśmy pięć tygodni we Włoszech i jedliśmy wiele wspaniałych włoskich potraw, pysznej ryby i owoców morza oraz świetnych dań z mieczykowatych ryb. Ale to danie nie było jednym z nich.
Dania główne również były kolejnym rozczarowaniem. Muszle i vongole nie były po prostu wystarczająco świeże...albo przynajmniej nie smakowały na tyle świeżo. Ravioli były kolejnym - jeśli chodzi o słabe - żartem. Wyglądały i smakowały jak coś, co kupujesz gotowe w supermarkecie. A do sosu wrzucono jakieś krewetki. Krewetki, które wyglądały i smakowały jak świeżo z puszki (znasz ten rodzaj, który można kupić w sklepach).
Rozumiemy, że to bar plażowy. Ale - nawet w tej podróży (np. Nicotera) - jedliśmy w włoskich barach plażowych i wszystkie je przewyższały to miejsce. Niektóre miały nawet fantastyczne jedzenie. Także niektóre małe trattorie prowadzone przez rodzinę były o wiele lepsze. Więc myślę, że nawet jeśli to miejsce służy do picia i podziwiania plaży i widoków, jedzenie mogłoby bardzo się poprawić. Całość kosztowała 70 euro...co również nie jest zbyt umiarkowane.
Jeśli faktycznie pominiemy jedzenie i po prostu będziemy się tu delektować napojami na plaży, to może być dla ciebie. Ale widoki i zachody słońca, które mieliśmy z naszego domku letniskowego, sprawiają, że muszę ocenić nasze doświadczenie kulinarne, a nie widoki.
W ciągu dnia można też wynająć leżaki i parasole. Nie znam jednak cen, mieliśmy własne wyposażenie.
Szkoda, naprawdę chcieliśmy polubić to miejsce. Ale cóż, skończyłyśmy gotując w domu, wrzucając na grill świetne świeże owoce morza od lokalnego rybaka.
Max Anders
Nieznający się na plażowaniu
Zatrzymaliśmy się w pobliskim domu wakacyjnym, tuż przy plaży. Byliśmy podekscytowani, że odkryliśmy ten bar / restauracja w odległości krótkiego spaceru.
Pierwszej nocy postanowiliśmy spróbować. I, aby przejść do pościgu, nigdy nie wróciliśmy!
Odbyło się przyjęcie urodzinowe, więc musieliśmy poczekać godzinę, aż otworzy się dla publiczności. Było to zrozumiałe, więc zamówiliśmy dwie szklanki białego wina i osiedliliśmy się na ich krzesłach plażowych przy oceanie.
Później przenieśliśmy się do stołu i zamówiliśmy butelkę czerwonego wina, sałatkę/rozrusznik na mieczanie, ravioli wypełnione ricottą sosem z krewetek i makaron z małżami/obrotami. Usługa była przyzwoita, ani wyjątkowa, ani straszna.
Czerwone wino było naprawdę przyjemne, ale wszystko inne było poważnym rozczarowaniem. Miecznik miał obezwładniający smak. Podczas naszego pięciotygodniowego pobytu we Włoszech mieliśmy mnóstwo niesamowitych włoskich potraw, pysznych ryb i owoców morza oraz fantastycznych dań z mieczników. Niestety ten nie spełnił naszych oczekiwań.
Kursy główne były jeszcze bardziej rozczarowujące. Małże i Vongoole nie miały świeżości i smaku. Ravioli były kolejnym rozczarowaniem, przypominającym coś, co można było znaleźć w supermarkecie, z kilkoma krewetkami wrzuconymi do sosu. Krewetki smakowały i wyglądały, jakby wyszły prosto z puszki (wiesz, taki, który znajdziesz w sklepach).
Rozumiemy, że jest to bar plażowy, ale nawet podczas tej podróży (na przykład w Nicotera) jedliśmy w włoskich barach plażowych, które przekroczyły to miejsce. Niektórzy mieli nawet wyjątkowe jedzenie. Nawet niektóre rodzinne trattoria były znacznie lepsze. Tak więc, mimo że jest to miejsce, w którym można delektować się napojami i plażą z pięknymi widokami, jedzenie może wykorzystać znaczną poprawę. Całkowity rachunek wyniósł 70 euro, co również nie jest przystępne.
Jeśli interesujesz się wyłącznie napojami i wchłanianiem atmosfery plażowej, to miejsce może być dla Ciebie odpowiednie. Biorąc jednak pod uwagę zapierające dech w piersiach widoki i zachody słońca, których doświadczyliśmy z naszego domu wakacyjnego, muszę oprzeć swój osąd na jedzeniu. Oferują również czynsze krzesło plażowe i parasol w ciągu dnia, ale nie jestem pewien cen, ponieważ przynosiliśmy własny sprzęt.
Szkoda, że naprawdę chcieliśmy polubić to miejsce. Jednak ostatecznie gotowaliśmy w domu i grillowaliśmy fantastyczne świeże owoce morza z lokalnego produktu rybnego.