K J
Nieznający się na plażowaniu
Ta plaża i laguna są prawdziwym klejnotem natury, z zapierającymi dech w piersiach widokami i krystalicznie czystą wodą. Jednakże, jest przygnębiające widzieć, jak urzędnicy zaniedbują to miejsce, ponieważ teren jest ciągle zanieczyszczany przez śmieci pozostawione przez jednodniowych wczasowiczów. Nie ma tu żadnych udogodnień ani usług, które mogłyby zaspokoić potrzeby odwiedzających, co przyczyniło się do szokującego stanu brudu, który w ostatnich latach zamienił to kiedyś piękne miejsce w slums.
W MBS nie trzeba szukać korupcji. Korupcja przyjmuje Cię i pluje Ci w twarz. Nie ma centymetra kwadratowego, który nie byłby pokryty śmieciami, zapach zgniłego jest nieznośny. Wydaje się, że miasto nie widziało miotły od dziesięcioleci. Jest bardzo małe, bardzo ograniczone, a jednak rozkład wszędzie pasuje do ogromnej metropolii. Brak infrastruktury, brak ogrodów, brak znaków drogowych, brak drzew (mały las eukaliptusowy przy wejściu cudem jest zatłoczony śmieciami, a krowy jedzą do syta) niczego do zobaczenia, chyba że to żal. Powiedzieli mi, że burmistrz jest posłem, od lat 70-tych, jego żona także, jego dzieci może, mają plantację wartości 300 akrów drzew awokado, bez niespodzianek. Pytanie brzmi, gdzie jest rząd centralny? Gdzie jest Ecolo z ich hasłami? Gdzie są media? Czy wszyscy wspólnie dążą do zniszczenia tak pięknego naturalnego miejsca do niczego? Nic nie jest lepsze niż ten bałagan i wstyd w imieniu Moulay Bousslham. Jedna gwiazdka za ogromne złote plaże (brudne, jak się spodziewano) i lagunę z przelotnymi ptakami i flamingami.