Nie wiem, kiedy zostały zrobione te inne zdjęcia, ale gdy tam byłam (dwukrotnie), nie było tak spokojnie jak na zdjęciach.
Dobrze jest, że są opcje jedzenia i picia na plaży.
Jedna kabina prysznicowa była włączona, wszystkie inne wzdłuż plaży były wyłączone.
Trzeba oczekiwać kolejki do toalet.
Plaże są zatłoczone, nawet o 6:30 rano ludzie już tam byli, niektórzy grali w siatkówkę plażową, wielu było biegaczy i wielbicieli słonecznych kąpieli.
Parasole plażowe i leżaki są wynajmowane po 20 euro za sztukę. Lepiej zabrać własny sprzęt, żeby uniknąć tych cen.
Na tej konkretnej plaży była duża różnica między plażą a wodą.
Był to dzień z falami, z niezłymi falami, co mogło być przyczyną zamieszkanej wody, która sprawiła, że woda była okropna z zamieszkającymi glonami morskimi. Gogle na wodzie sprawiały, że płynęłam w zielonym wywarze jarzynowym. Glony były tak lepkie, że spędziłem godziny, usuwając... dla ogólnego czytelnika powiedzmy, kąpielówki... i użyłem kilka razy szamponu, szczotki i odżywki do włosów mojej dziewczynki.
Piasek nie nadaje się do budowania zamków, ale wystarczająco miękki, żeby na nim stać.
Nie jest to zbyt czysta plaża i przed wejściem do wody jest strome nachylenie. Publiczna toaleta była czysta i miała papier toaletowy. 10 euro za leżak i 10 euro za parasol plażowy. Wiele osób sprzedaje różne towary lub usługi (dość natarczywie, a nawet dotykając potencjalnych klientów).