Przede wszystkim chciałbym podziękować naszemu prezydentowi, panu Fuatowi Kocalowi, który uczynił tę plażę tym, czym jest, i gratuluję również personelowi, który tam pracuje. Są bardzo dobrzy w obsłudze klientów, świetnie zrobione.
W drodze do Stambułu postanowiliśmy obozować, aby odpocząć. Dzięki naszemu koledze odpowiedzialnemu za organizację, otrzymaliśmy pomoc, ale w nocy zamieniło się to w tawernę, unosił się zapach alkoholu i przekleństw, nikt nie miał szacunku do drugiego, a mimo że wołaliśmy policję, nie przyjechali.