Uroczy ukryty klejnot. Świetna kawiarnia, z sklepem, toaletami i parkingiem. Kamienista plaża z biegnącym do morza strumieniem słodkiej wody. Długie spacery. Psy mile widziane. Tylko minusem jest dotarcie tam. Bardzo wąskie, strome drogi..
Ethan Rossiter.
Nieznający się na plażowaniu
Ach, kolejna perełka plaży na Wybrzeżu Jurajskim. Po pokonaniu kilku mil krętych dróg, znajdziesz się na dość dużym parkingu, gdzie możesz płacić różnymi metodami, takimi jak gotówka, karta czy nawet Ringo (nie, nie Beatles). A jeśli jesteś hojny, możesz nawet przekazać skromne 20 pensów na korzystanie z toalet.
Jak to często bywa na plażach w tym rejonie, nie jest to raj piaskowy. Nie, to plaża kamienista. Ale nie pozwól, żeby cię to zniechęciło. Jest tu uroczy okrężny spacer, który można odbyć, podążając za odcinkiem ścieżki przybrzeżnej. Dołączyłem nawet kilka zdjęć z tablicy wyświetlanej na plaży dla twojej przyjemności. Cała trasa liczyła 3 km i zajęła nam łącznie 53 minuty, ale z uwzględnieniem wszystkich okazji do robienia zdjęć i rozmownych spacerowiczów, trwała blisko 90 minut. Bądź ostrzeżony, jednakże ścieżka jest dość wąska w niektórych miejscach, z dużą ilością schodów i niektórymi stromymi wzniesieniami (w sumie pokonasz około 135 m i zjedziesz ponad 100 m), ale widoki są po prostu spektakularne.