Bardzo piękna plaża pełna niesamowitych postaci. Nastolatka jedząca piasek i krzycząca jak pies. Starszy pan, bardzo trudny do zrozumienia, opowiadający niepojętą historię. A także zwykłe gorące dziewczyny i chłopcy plażowi.
Podczas poszukiwania plaży przystosowanej dla osób niepełnosprawnych (dla mojej matki na wózku inwalidzkim) podczas wizyty z Teksasu, wybraliśmy to miejsce na wyspie Amelia. Po spędzeniu kilku godzin na plaży, wybraliśmy dostępny pawilon, aby zrobić grilla i zrelaksować się przez ostatnie kilka godzin, ponieważ park miał się zamknąć. Mieliśmy naszego małego teriera ważącego 10 funtów (jeśli w ogóle) przypiętego do jednego z betonowych słupów bliżej parkingu (RV). Rozpaliliśmy ognisko. Nasz RV był zaparkowany w wyznaczonym miejscu. W tylnej części zaparkowana była jedna przyczepa dla koni, o której w ogóle nie wiedzieliśmy, że jest przeznaczona do przejażdżek konnych po plaży, aż zobaczyliśmy, że zbliżają się, co początkowo uznaliśmy za naprawdę fajne, że będziemy mogli je zobaczyć z bliska. Żart!! Nasz pies, który nigdy w życiu nie widział konia, zaczął szczekać. Na co pani w różowych legginsach powiedziała nam, że "sugeruje", abyśmy go zabrali lub zabrali gdzie indziej, ponieważ następna przyczepa wjeżdżała z "płochliwym koniem". Po pierwsze, dlaczego zabierałbyś klientów na przejażdżkę z płochliwym koniem? Na PUBLICZNEJ plaży, która POZWALA NA PSA NA SMYCZY? Jestem pewien, że nasz pies nie jest pierwszym, który na nich szczeka. Jednak był zamknięty w naszym pawilonie. Dalej szczekał, więc trzymałem go między nogami, kierując go w przeciwną stronę, żeby go rozproszyć, aby nie przeszkadzał im. Trzymałem go przez dobre 15 minut, aż pojawili się następni jeźdźcy i usłyszałem, jak ona przeprasza ich, że siedzimy tam. Wtedy zapytałem panią, czy nie powinniśmy znajdować się w tej konkretnej okolicy? Bo dlaczego miałaby przepraszać, że tam jesteśmy? Nie było żadnych znaków wskazujących, że nie mogliśmy korzystać z tego konkretnego pawilonu. Sprawiła, że poczuliśmy się całkowicie niepożądani, po tym jak się kompromisowo z tym dogadaliśmy, a ja trzymałem swojego psa, a ona właściwie sprawiała, że zdawaliśmy się być problemem, że siedzimy tam... Puściłem go potem, ponieważ kłamała, mówiąc, że nie przeprosiła klientów, mimo że wszyscy mogliśmy ją usłyszeć. Moja mama i mąż też ją słyszeli. Następną rzeczą, którą wiemy, to fakt, że pobiegła zgłosić skargę do ochrony. Na co zadzwonili na 911 i zgłosili napaść i luźnego psa (policjant pokazał nam raport). Co było kłamstwem!!! Nikt, nawet nasz pies, nie zszedł z tego betonowego kawałka. I nikt nie został dotknięty. Następną rzeczą, którą wiemy, to że pojawiło się 7 radiowozów, a my byliśmy "badani" i proszeni o przedstawienie się. Gdy w OGÓLE nie popełniliśmy przestępstwa. W rzeczywistości przestrzegaliśmy WSZYSTKICH zasad, ponieważ naprawdę staraliśmy się dobrze bawić. Pierwszy raz na Florydzie i tak traktujecie ludzi? Ta zadufana kobieta dostała to, czego chciała. Cały pokaz przed klientami, którzy czekali ponad godzinę od początku do końca interakcji. Bardzo nieprofesjonalne. Aresztowano mojego męża, ponieważ nie przedstawił dowodu tożsamości. A to ona była w błędzie! Ona i jej koleżanka z drugiej przyczepy po prostu na nas zjeżdżały przez cały czas. Jakbyśmy byli uciążliwi. Gdy to ONA stworzyła problem. Zwolnili mojego męża, ponieważ nie mogli nic zrobić, ponieważ nie złamaliśmy żadnych praw. Jednak ta kobieta nie będzie miała kłopotów za kłamstwo. Jak to działa? Fałszywie oskarżyła i wykorzystała zasoby, które mogłyby pomóc komuś, kto naprawdę ich potrzebuje. Wszystko po co? Żeby mój pies szczekał!? Bądźmy poważni! Jej pasażerowie nawet mówili, że tak nie traktuje się odwiedzających, a inny stwierdził, że nie będą jeździć z nimi ponownie. Policja pozostawała przez cały czas obserwując nas. Nasze skrzydełka się przypaliły, bo właśnie zaczęliśmy gotować jedzenie, gdy oni wszyscy przyjechali. Tak nie należy traktować ODWIEDZAJĄCYCH. Podróżowaliśmy daleko, tylko po to, by ta Karen spróbowała to zrujnować, ALE jej się nie udało. Jeśli jesteś właścicielem, mam nadzieję, że masz rok, na jaki zasługujesz! Jeśli to pracownik, powinna być zwolniona. To było całkowicie nieuzasadnione, ponieważ TY tylko zirytowałaś się z powodu szczekania psa? Może wybierz inne miejsce? Gdzie nie ma dostępu do psów. Ponadto. Nie składaj fałszywych raportów na niewinnych ludzi i nie wciągaj ich w chaos, jaki z nami zrobiłaś. Okropne! Najczystsze nękanie! 👏🏼