Wspaniałe miejsce na złapanie trochę słońca
Popływać lub po prostu zrelaksować się
Co za rozczarowanie. Długa podróż pociągiem i ładny, zadrzewiony spacer z dworca.
Potem dowiadujesz się, że jest ogrodzone, jest wejście i pobierają 5,50 euro.
Płacąc za wejście, spodziewałem się nieco lepszych i bardziej nowoczesnych udogodnień.
Cóż, to jak skok w czasie z powrotem do lat 60-tych i nic nie wydaje się zmieniać.
Brązowy piasek i dość zwyczajna woda.
Większość gości chowa się w ogromnych wiklinowych krzesłach plażowych.
Po prawej stronie, za bardzo niskim i niekompletnym ogrodzeniem, znajduje się strefa nudystów.
Bardzo długi budynek długości 800m, coś jak z lat 40-tych, biegnie wzdłuż linii brzegowej, wzdłuż którego są przynajmniej toalety. Jednak tylko jeden kiosk z fast foodem usytuowany jest pośrodku i ma trudności z zaspokojeniem popytu nawet w poniedziałek.
Poza 6 'dekoracyjnymi' plastikowymi palmami, opłata za wejście nie wydaje się być przeznaczona na udogodnienia.