Plaża jest całkowicie ukryta, oddzielona gęstą warstwą podłoża leśnego od szuwara. Woda jest pełna trzcin, co utrudnia zobaczenie więcej niż 15-20 cm poniżej powierzchni. Zajęło nam to 40 minut wiosłowania, aby dotrzeć do plaży z przeciwległej strony jeziora, i było to dość rozczarowujące. Dodatkowo, na plaży kempingowej położonej 100 metrów na południe, było kilku właścicieli psów, co również nie było satysfakcjonującą alternatywą dla innych pływających.
Nie wiem, kto wybrał termin plaża dla psów dla tego miejsca w Google. W rzeczywistości jest to strefa kąpielowa wyłącznie dla psów. Dla zwykłych śmiertelników jest wspaniała plaża przed nią z miłym płytkim wejściem, idealna dla małych dzieci. Psy mogą tam wchodzić, jeśli są na smyczy, ale nie wolno im wchodzić do wody. Po to jest strefa kąpielowa dla psów.