Uniknę za wszelką cenę dla przyszłych podróży. Po przyjeździe, to było zupełnie niezgodne z moimi oczekiwaniami ani z tym, co przedstawione na zdjęciach na stronie internetowej, bardzo wprowadzające w błąd. Park sam w sobie miał chwile spokoju, ale wiązało się to z własnym chaosem. Miejsca są bardzo błotniste, nierówne, kampery są ciasno ustawione obok siebie. Jestem stałym właścicielem kampera z doświadczeniem w sezonowych miejscach. Miałem problemy z rezerwacją (ze względu na nie wiedzenie, kiedy park faktycznie otwiera po zimowym bałaganie, który pozostawił) oraz z wieloma nieporozumieniami z właścicielem i dozorcą podczas mojego pobytu. Mech jeszcze próbuje prowadzić park niezależnie od siebie i przeczyć nawzajem temu, co mówili właścicielom kamperów i "zasady" parku. Byłem w wielu kurortach oraz wielu prywatnych parkach i ten zdecydowanie zajmuje pierwsze miejsce pod względem najgorszego, w którym kiedykolwiek nocowałem. W tym wliczając parking, zarządzanie oraz komunikację. Właściciel jest biznesmenem zorientowanym na liczby, ale nie inwestuje w biznes/park. Linie kanalizacyjne i wodne są losowo rozmieszczone i skomplikowane, włączając w to podłączenia elektryczne. Bardzo wścibski, przypominający podwórko ustawienie dla miejsc. Dopuszczalny parking przy kamperze z powodu "trawiastego" terenu, ale nakazuje zaparkować około 200 stóp od stawu, na najtrawnatszym obszarze. Przyszedłem do mojego pojazdu wielokrotnie, aby znaleźć gęsi usiadłe na nim. Plaża, która jest reklamowana, ma okropny dostęp oraz jest zaśmiecona, włączając w to obręcze opon/stare zardzewiałe paleniska, martwe/pokiereszowane pnie/drzewa, bardzo kamieniste, niewiele obszarów z piaskiem do siedzenia i odpoczynku. Za cenę sezonową znalazłem inne miejsca, które nie mają dostępu do plaży, ale są ładniejsze i tańsze. Ponadto, musisz pielęgnować swój własny trawnik (koszenie trawy), co nie jest ujawnione aż po tym, jak zapłacisz, podpiszesz i zaparkujesz. "Brama" wejścia to podjazd do domu, w którym mieszka właściciel, i będzie obserwować twój pojazd, aby cię zatrzymać podczas wjazdu/wyjazdu. Więc trzymaj drzwi zamknięte, okna zamknięte i jedź dalej do następnego parku, będziesz miał przyjemniejszy pobyt.
Przetłumaczono
Pokaż oryginał
Zobacz tłumaczenie
Will avoid at all cost for
Future travels. When I arrived, this was nothing to my expectations or like the pictures on the website, very misleading. While the park itself had moments of peace, it came with its own chaos. The sites are very muddy, unlevel, and rv’s are closely placed together. E year full time RV owner with past seasonal experience. I had issues booking the stay (due to not knowing when the park was actually opening from the winter mess it left behind) with pre arrival complications and multiple disagreements with the owner and grounds keeper during my stay. The two who run this park (owner/tenant friend) are 80, have weak health, and one has dementia. Also had issues during and post stay with the groundskeeper knocking on my door all hours of the day to tell me things he’s told me prior. Both try to run the park independently and contraindicate each other with what they’ve told rv owners and the park “rules”. I’ve been to many resorts as well as many private owned parks and this one takes first place for the worst I’ve stayed at. Including parking, management and communication. The owner is a business man and all about numbers but has no return on investment put back into the business/park itself. Sewer and water lines are randomly placed and rigged up, including electric hook ups. Very nosey, and back yard like set ups for the sites. Parking, not allowed at your rv because of the “grassy” area yet has you park approx 200 foot facing the pond, on the grassiest area of all. I’ve came to my tow vehicle multiple times to find geese perching and pooting up the truck. The beach that is boasted has horrible access and has trash all over it to include tire rims/old rusted up fire pits, dead/washed up tree trunks/limbs, very rocky, few sand areas to sit and enjoy. For the seasonal price, I found other places that do not have beach access but are nicer and cheaper. Also, you have to maintain your own lawn (mowing) while lodging here which is not disclosed until after you’ve paid, signed, and parked. The entry “gate” is the house driveway in which the owner resides in, and will watch for your tow vehicle to come and go to flag you down upon entry/exit. So keep the doors locked, windows up, and keep driving to the next park, you’ll have a happier stay.
Uniknę za wszelką cenę dla przyszłych podróży. Po przyjeździe, to było zupełnie niezgodne z moimi oczekiwaniami ani z tym, co przedstawione na zdjęciach na stronie internetowej, bardzo wprowadzające w błąd. Park sam w sobie miał chwile spokoju, ale wiązało się to z własnym chaosem. Miejsca są bardzo błotniste, nierówne, kampery są ciasno ustawione obok siebie. Jestem stałym właścicielem kampera z doświadczeniem w sezonowych miejscach. Miałem problemy z rezerwacją (ze względu na nie wiedzenie, kiedy park faktycznie otwiera po zimowym bałaganie, który pozostawił) oraz z wieloma nieporozumieniami z właścicielem i dozorcą podczas mojego pobytu. Mech jeszcze próbuje prowadzić park niezależnie od siebie i przeczyć nawzajem temu, co mówili właścicielom kamperów i "zasady" parku. Byłem w wielu kurortach oraz wielu prywatnych parkach i ten zdecydowanie zajmuje pierwsze miejsce pod względem najgorszego, w którym kiedykolwiek nocowałem. W tym wliczając parking, zarządzanie oraz komunikację. Właściciel jest biznesmenem zorientowanym na liczby, ale nie inwestuje w biznes/park. Linie kanalizacyjne i wodne są losowo rozmieszczone i skomplikowane, włączając w to podłączenia elektryczne. Bardzo wścibski, przypominający podwórko ustawienie dla miejsc. Dopuszczalny parking przy kamperze z powodu "trawiastego" terenu, ale nakazuje zaparkować około 200 stóp od stawu, na najtrawnatszym obszarze. Przyszedłem do mojego pojazdu wielokrotnie, aby znaleźć gęsi usiadłe na nim. Plaża, która jest reklamowana, ma okropny dostęp oraz jest zaśmiecona, włączając w to obręcze opon/stare zardzewiałe paleniska, martwe/pokiereszowane pnie/drzewa, bardzo kamieniste, niewiele obszarów z piaskiem do siedzenia i odpoczynku. Za cenę sezonową znalazłem inne miejsca, które nie mają dostępu do plaży, ale są ładniejsze i tańsze. Ponadto, musisz pielęgnować swój własny trawnik (koszenie trawy), co nie jest ujawnione aż po tym, jak zapłacisz, podpiszesz i zaparkujesz. "Brama" wejścia to podjazd do domu, w którym mieszka właściciel, i będzie obserwować twój pojazd, aby cię zatrzymać podczas wjazdu/wyjazdu. Więc trzymaj drzwi zamknięte, okna zamknięte i jedź dalej do następnego parku, będziesz miał przyjemniejszy pobyt.