Wilder Brooks
Nieznający się na plażowaniu
Chata jest naprawdę piękna i dobrze utrzymana, ale niestety brakuje jej jakiejkolwiek atmosfery. Dodatkowo, nieprzyjazne podejście francuskiego właściciela sprawia, że czuje się to jak ciężar być tam, co może tłumaczyć, dlaczego wielu pracowników wydaje się ponure. Usłyszeliśmy o dwóch innych gościach, którzy mieli z nią nieporozumienie. Ponadto, na menu jest dostępna tylko jedna opcja na kolację, która jest znacznie droższa w porównaniu do innych miejsc, które odwiedziliśmy na Madagaskarze. Chociaż brak bieżącej wody nie jest czynnikiem decydującym, byłoby mądrzejsze zaoszczędzić pieniądze i odwiedzić Petera Pana na plaży po drugiej stronie wioski. Oferuje on znacznie niższą cenę, a także bieżącą wodę, prąd oraz różnorodne i pyszne menu łączące kuchnię włoską i malgaską.
Urocze małe domki na plaży z widokiem na brzeg. Ograniczone menu, szczególnie na śniadanie. Jednak nie można w żaden sposób usiąść na plaży w spokoju, aby cieszyć się widokiem lub poczytać bez NIEKOŃCZĄCEJ się nękania przez lokalne dzieci i gangi Fagina. Inny gość przywiózł torbę z rzeczami dla lokalnych dzieci, która została jej po prostu wyrwana z rąk przez lokalną kobietę, a następnie rozdzielona, a podejrzewam, że sprzedana innym kobietom. Brak basenu ani alternatywnych miejsc do siedzenia oprócz plaży lub baru.