* Ta recenzja dotyczy nieruchomości Chrisa. Jego strona internetowa to lasaladitasurf, a jego nieruchomości można również znaleźć na Instagramie saladitasurf. Jest także obecny na platformie Airbnb, więc polecam być czujnym. Saladita, pomimo przeludnienia, jest świetna, ale nie polecam pobytu u Chrisa. *
Moje doświadczenia z Chrisem i jego nieruchomością niestety sprowadzały się do ciągłego poczucia przepłacania, wprowadzania w błąd oraz problemów i fałszywych obietnic.
Nieruchomość była w trakcie remontu, o czym Chris, gospodarz, mnie nigdy nie poinformował. Basen był nieczynny, otoczony gruzem budowlanym, bez prywatności z powodu trwających prac. To było niemiłe zaskoczenie, ponieważ to był jeden z powodów, dla których zarezerwowałem.
Pokój nie spełnił obietnic; zamiast jasnego, przewiewnego pokoju na piętrze z tarasem, otrzymałem ciemny, stęchły, spleśniały (i naprawdę zły zapach pleśni), pokój na dole, bez ciepłej wody, jak reklamowano.
Zgodził się przenieść mnie do faktycznego pokoju, który zarezerwowałem, ale wspomniał, że gdy pada deszcz, trochę wody dostaje się na taras, ponieważ dach nie był poprawnie zamontowany. Nie wspomniał jednak, że za każdym razem gdy padał deszcz, cała kuchnia i pokój były zalane, nie tylko taras. Każdego ranka musiałem spędzać ponad 20 minut na wylewaniu wody. Pomimo prośby o ręczniki, aby pomóc zatrzymać wodę przedostającą się do środka, powiedział, że ktoś je dostarczy, ale nigdy tego nie zrobił.
Szambo w łazience powodowało uporczywy, nie do zniesienia zapach. Chociaż na górze była ciepła woda, to ledwie rekompensowała zalewanie i odór. Prywatność praktycznie nie istniała; zamiast odosobnionej przestrzeni z drzewami, o której mówił właściciel, dom faktycznie znajdował się w zaułku, naprzeciwko rozbitego muru betonowego, z sąsiadami w pełnej widoczności (i wzajemnie).
Mimo zapewnień, że WiFi i miejsce do pracy są priorytetem dla osób pracujących zdalnie, brakowało miejsca do pracy. Poprosiłem go 2 razy, aby upewnić się, że jest miejsce do pracy i szybkie wifi, obie te prośby były fałszywie zapewniane. Pracowałem już z łóżka, ale naprawdę czekałem na odpowiednie wyposażenie, które zostało obiecane.
Klimatyzacja również nie działała poprawnie. Gdy poprosiłem o pomoc, powiedział, że przez kilka dni nie będzie w mieście. Również w ciągu 10 dni, które tam spędziłem, nigdy nie naprawił jej.
Również wprowadzał w błąd mówiąc, że mieszka w mieście i jest łatwo dostępny. W ogóle nie mieszkał w mieście. Gdy potrzebowałem niezbędników, takich jak ręcznik, działająca klimatyzacja, woda (dostarczona woda była ledwo napełniona, więc musiałem iść do miasta, aby ją sprowadzić i z powrotem nosić), itp., mówił: "Dzisiaj nie będę w Saladitę, ale ktoś inny zrobi to za mnie" i nigdy się nie doczekał.
Mimo wszystko zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, aby go wspierać, zatrudniając go jako mojego przewodnika surfingowego. Wyglądał na wystraszonego, dużo surfował, nawet załatwiłem mu obiad i kawę i byłem nadal gościnny, chociaż wiedziałem, że przepłacił mnie za swoje usługi. Ostatecznie wydawało mi się, że ja dbam o niego, a nie on o mnie.
Uważam się za łatwego podróżnika i mogłem przemilczeć wiele z tych niedogodności, gdyby nie jedno ostatnie zdarzenie, które przekroczyło granicę. Zapłaciłem mu z góry za przejazd na lotnisko, ale odwołał w ostatniej chwili, twierdząc, że ma przebitą oponę, i zorganizował zastępczą taksówkę, za którą musiałem zapłacić. Tak więc zapłaciłem za taksówkę dwukrotnie. Chris zapewniał, że zrekompensuje mi to przez Wise... no, jestem pewien, że wiesz, dokąd to zmierzało. Przez kilka dni nie odpowiadał na moje wiadomości na Whatsapp. Mówił, że to przez chorobę i "nie martw się, zrekompensuję ci". Ponownie dni bez odpowiedzi, potem powiedział, że nie mógł uzyskać dostępu do swojego konta Wise. A potem całkowicie przestał odpowiadać na moje wiadomości. Już wiedziałem, co się stanie.
Podróżowałem we wszystkich częściach świata i rozumiem związane z tym ryzyka, ale zarządzanie tu było naprawdę rozczarowujące. Niestety, Chris tylko umocnił negatywne stereotypy, które miałem nadzieję obalić. Pomimo że La Saladita oferuje piękne fale do surfingowania, polecam eksplorowanie innych zakwaterowań, które stawiają na komfort, prywatność i szacunek dla gości.
Oszczędź sobie kłopotów i zarezerwuj gdzie indziej. Jest mnóstwo niesamowitych miejsc bezpośrednio przy plaży za tę samą cenę lub nawet taniej, zarządzanych przez lokalnych ludzi, którzy są bardzo mili i gościnni!
naprawdę świetne fale dla długich desek, ale to miejsce jest PRZEPCHANE. także surfują tu najbardziej wrogie osoby, z jakimi kiedykolwiek miałem do czynienia, złe wibracje. poza tym naprawdę piękne miejsce z wspaniałym jedzeniem, ale surfowanie było rozczarowujące.