Niestety, tutaj na tej plaży miasto nie zatrudnia ratowników, nie utrzymuje i nie jest w stanie otworzyć publicznych toalet, nie usuwa graffiti i w ogóle nie stara się kontrolować zachowania kilku szaleńców, którzy regularnie się tu kręcą. Inaczej jest tu pięknie w widokach i można się zrelaksować, dopóki nie zaczynasz dostrzegać, gdzie lokalni mieszkańcy załatwiają swoje potrzeby, gdy toalety są zamknięte! Najbliższe dostępne i otwarte publiczne toalety są 5 km na południe na plaży Las Canteras. Co za marnotrawstwo na naprawy. Brak także służby parkowej. Każą Roque Nublo płacić za wstęp, aby kontrolować odpady. Tutaj prawdopodobnie będą przeprowadzać swoje kolejne dochodowe przygody i następuje zwrot ku prywatnym plażom pod przykrywką "naturalności". Wszystko, co musieli zrobić, to powtórzyć sukces Las Canteras. Zamiast tego wyrzucają miliony dolarów podatników na poprawę, utrzymują porażki, które odstraszają rozsądne tłumy, i przygotowują przestrzeń na przejęcie przez prywatnych inwestorów. Bardzo smutne i prawdopodobnie wkrótce powstanie tutaj parking udający kemping. Co za marnowanie dobrej przestrzeni i ładnych ulepszeń. Potrzebują ratowników i publicznych toalet, pryszniców jak na Las Canteras. Dodatkiem byłyby zbiorniki z czystą wodą pitną. Wóz z jedzeniem przy wejściu także nie ma toalet. Jeden z pijących przy wozie z jedzeniem prawdopodobnie wkrótce wpadnie do oceanu, schodząc z klifów, aby pozbyć się odpadów za palmą na skarpie. Jachty turystyczne zauważone w momencie wizyty, pływające przez to, co ma być chronionymi rezerwatami morskimi tych wód? Może badali lub monitorowali wielką plamę odpadków u wybrzeży, która powstaje z rur ściekowych i spływów, które wciąż nie zostały zmodernizowane ani kontrolowane.
Bardzo piękne miejsce na spacer, woda jest bardzo klarowna. Niestety, WC obok czerwonego krzyża było zamknięte, prawdopodobnie z powodu niedzieli. Widziałem wiele białych, popcornowych kształtów na plaży. Byłoby miło, gdyby ktoś mógł mi powiedzieć, co to jest ;)