Urocze miejsce w historycznej tahitańskiej zatoce. Personel jest wspaniały, pomocny i radosny. Pokoje i obszary wspólne zostały niedawno odnowione w nowoczesnym, ale komfortowym polinezyjskim stylu. Obszar basenowy jest doskonały, a niewielkie tereny bardzo przyjazne do spacerów. Bezpośredni dostęp do oszałamiającej plaży z czarnym piaskiem. Dosyć blisko głównego miasta Papeete, co czyni to dogodnym miejscem na przystanek przed wyjazdem na jedną z mniejszych, bardziej resortowych wysp. Tylko jedna restauracja. Śniadanie w formie bufetu jest całkiem przyzwoite, z szerokim wyborem owoców, pieczywa, białka, soków itd. Menu jest takie samo na lunch i kolację. Dobrze przygotowane dania i doskonała obsługa. Wybór jest generalnie różnorodny, ale z tylko jednym menu, wielokrotne posiłki stają się nieco monotonny podczas naszego 3-nocnego pobytu. To, i lokalizacja nieruchomości nie jest zbyt wygodna do spacerów w poszukiwaniu innych opcji żywieniowych. Ostatecznie, całkiem miłe miejsce na krótki pobyt.
Nasz miesiąc miodowy w La Pearl Resort na Bora Bora był niczym innym jak magiczny. Od momentu przybycia otaczały nas zapierające dech w piersiach widoki, krystalicznie czyste wody i ciepłe przyjęcie ze strony personelu. Całe doświadczenie wydawało się jakby snem, który ożył — spokojne, luksusowe i niezapomniane.
Jedzenie w La Pearl zasługuje na szczególną pochwałę. Każdy posiłek był kulinarnym dziełem sztuki — świeżym, aromatycznym i pięknie podanym. Od śniadania na tarasie po romantyczne kolacje pod gwiazdami, każde danie było celebracją polinezyjskich i międzynarodowych smaków. Szefowie kuchni wyraźnie dbają o swoje rzemiosło, co widać.
Ale to, co naprawdę sprawiło, że nasz pobyt był wyjątkowy, to obsługa, a jedna osoba wyróżniała się ponad wszystkich: Jean Tys. Jean był sercem naszego miesiąca miodowego. Jego entuzjazm, dbałość o szczegóły i prawdziwa życzliwość sprawiały, że każda interakcja była osobista i radosna. Niezależnie od tego, czy pomagał w organizacji zajęć, polecał lokalne dania, czy po prostu sprawdzał, czy jesteśmy szczęśliwi, Jean wnosił energię i ciepło, które podniosły nasze doświadczenie ponad to, czego kiedykolwiek się spodziewaliśmy. Nie tylko robił swoją pracę — sprawił, że poczuliśmy się jak rodzina. Nigdy nie zapomnimy jego uśmiechu ani tego, jak sprawił, że czuliśmy się tak wyjątkowo w naszym szczególnym czasie.
La Pearl Resort jest wspaniałe pod każdym względem — ale to ludzie tacy jak Jean czynią je naprawdę niezwykłym. Nie możemy się doczekać, aby pewnego dnia wrócić, a gdy to zrobimy, mamy nadzieję znów zobaczyć Jeana. Dziękujemy za uczynienie naszego miesiąca miodowego najlepszym doświadczeniem w naszym życiu.