Ogólnie mieliśmy dobry pobyt w Wisana, miło było uciec od zgiełku, być na nieskazitelnej plaży, gdzie przez większość czasu ledwo kogoś widać, a brak łączności sprawił, że nasze dzieci spędzały czas na grze w proste karty i rozmawianiu z nami (gdy nie bawiliśmy się pływając/nurkowanie/bawiąc się w wodzie). Podoba mi się, że nie miało to komercyjnego charakteru. Tak, było drogo, ale lubię myśleć, że koszt idzie na wspieranie jednego z, jeśli nie jedynego lokalnego biznesu w okolicy oraz zatrudnianie lokalnego personelu, który wydaje się, że również miał czas cieszyć się życiem na plaży (widzieliśmy ich grających w siatkówkę wieczorami). Dla mnie to było jak pobyt u dalekich krewnych (u których płacisz za zakwaterowanie).
Zalety: Po raz kolejny lokalizacja, piękna i czysta plaża, przyjazny i gościnny personel (nosił nasze torby z łodzi do i z pokoju). Jedzenie miało wystarczającą różnorodność, żeby każdy w mojej rodzinie mógł coś zjeść, i było całkiem smaczne. Bardzo malezyjska rodzinna kuchnia, której mi brakowało, odkąd mieszkam poza Malezją. Zarówno ja, jak i mój mąż uwielbialiśmy sambal belacan. Sugerowałbym jednak mieć więcej ryb w menu, ponieważ ryba, którą mieliśmy jednego dnia, była najbardziej popularnym daniem w naszej rodzinie. Było dość dużo leżaków i miejsc na zewnątrz, abyśmy mogli usiąść i cieszyć się plażą.
Wady: Niestety znalazłem pokój, szczególnie łazienkę, dość niewygodny. Styl domku drewnianego jest estetycznie dobrym pomysłem, ale posiadanie drewna w łazience to nie to. Dużo pleśni i wilgoci. Wszystko było czyste, gdy przyjechaliśmy, ale projekt sprawił, że trudno było utrzymać czystość, zwłaszcza z całą piaskiem. Mieliśmy także kilka przerw w dostawie prądu, ponieważ mieli problemy z generatorem, a to było tuż po Eid, więc mieli opóźnienia w naprawie. Inne skargi są typowe dla tropikalnej wyspy.. komary, małpy itp. Niektórzy goście karmili wiewiórki z jakiegoś powodu, co zachęcało je do przychodzenia do strefy jadalnej.
Jednak bardzo podobały mi się piękne kolibry przelatujące nad drzewem przed naszym domkiem. Nie widzieliśmy zbyt dużo, jeśli w ogóle, żywej rafy koralowej podczas nurkowania z plaży, ale mogliśmy zobaczyć kilka ryb po lewej stronie, w tym małe rekiny. Wycieczka na Pulau Paku łodzią zorganizowaną przez Wisana była miła, piękne korale i miły, przyjazny sternik. Było też fajnie zobaczyć żółwie morskie na drugim przystanku, ale niektórzy sternicy je karmili, co wprowadziło pewne sztuczne zachowania, które odciągnęły od doświadczenia.
Być może wrócimy, aby mieć jeszcze jedną wyspową ucieczkę, ale mielibyśmy nadzieję, że pokoje i łazienki zostaną zaktualizowane.
Wisana Village: Gdzie prostota staje się wszystkim
Wisana Village to ośrodek, w którym tak naprawdę nic nie jest czymś. Nie ma tu luksusowych pokoi, wielkich sal jadalnych, wyszukanych budynków, jasnych świateł ani sportów wodnych. Ale to właśnie dzięki tym "nic" poczułem się całkowicie zrelaksowany i w spokoju. To idealne miejsce na odprężenie i regenerację.
Jedzenie jest proste, ale niezwykle smaczne. Całe otoczenie jest wyjątkowo czyste, dzięki personelowi, który zawsze sprząta i porządkuje. Wszyscy są naprawdę przyjaźni i zawsze gotowi z ciepłym uśmiechem, gdy potrzebujesz pomocy.
To, co czyni to miejsce jeszcze bardziej wyjątkowym, to fakt, że łodziarze, członkowie załogi hotelowej, kucharze, kelnerzy - wszyscy są członkami tej samej wioski. To poczucie wspólnoty i ciepła sprawia, że czujesz się jak w domu.
Jeśli miałbym wskazać jedną małą wadę, to niskie ciśnienie wody w pokojach. Jednak dostępne są prysznice na zewnątrz, gdzie ciśnienie wody jest znacznie lepsze. Poza tym, naprawdę nie ma na co narzekać.