I liked this place the hotel supports three different languages and the staff is really qualified for their job. Especially Mr Ulaş. He was really caring and handsome. The food is pretty decent if you come on time There is also the game room. The game room is really good, filled with technology and fun. The staff in the game room is especially good. Overall I would recommend Arkın hotel for a family trip.
„Ponadczasowe doświadczenie (w najgorszy możliwy sposób)"
Jeśli szukasz hotelu, który przeniesie cię do innej epoki, to jest to miejsce — konkretnie, ruiny z 1974 roku.
Od momentu przybycia doświadczenie było niezapomniane. Recepcjonistka powitała nas westchnieniem, a następnie zniknęła na dwadzieścia minut. Nasz pokój z „widokiem na morze” nie miał morza, chyba że liczyć kałużę cieknącą z sufitu łazienki. Klimatyzator wydawał dźwięk przypominający umierającego kozła, co na szczęście zagłuszało nocny klub obok, który grał turecką pop muzykę z 2003 roku do 4 rano.
Jedzenie było kulturową fuzją mikrofali i żalu. Na śniadaniu zapytałem, czy jajka są prawdziwe — kelner odpowiedział: „Zdefiniuj prawdziwe”.
Ręczniki były naturalnie złuszczające (miękkie jak papier ścierny), a materac był ręcznie wykonany z recyklingowanego kamienia. Naprawdę ekologiczne doświadczenie.
Ale to, co naprawdę wyróżnia ten hotel, to jego bogata historyczna ironia: został nielegalnie zbudowany na ziemi należącej do greckiej cypryjskiej rodziny, w okupowanej części Cypru. Rodzina została zmuszona do ucieczki z domu — a teraz, dekady później, turyści płacą, aby w nim cierpieć.
Więc tak, to było tragiczne.
Tak, to było ironiczne.
I nie, nigdy nie wrócę — chociaż wyobrażam sobie, że pierwotni właściciele życzą sobie, aby mogli.